
Zdarcie tapety to dopiero początek. Ściana, która zostaje, rzadko nadaje się do malowania czy tapetowania bez dodatkowej pracy. Pod spodem zwykle znajdują się resztki kleju, papieru, gruntu, starej farby, gipsu, a czasem grzyb lub pleśń. Każda z tych warstw wpływa na to, jak zachowa się nowa powłoka. Jeśli je pominiesz, po kilku tygodniach farba zacznie się łuszczyć, a tapeta odchodzić płatami. Poniżej opisuję, co konkretnie usunąć i jak sprawdzić, czy podłoże jest gotowe.
Ile warstw i jakie odstępy między nimi Przed szpachlowaniem stosuje się zwykle jedną warstwę gruntu, czasem dwie, jeśli podłoże jest bardzo chłonne albo sypkie. Odstęp to czas schnięcia podany przez producenta, ale w praktyce przy typowych gruntach wodnych wynosi od 2 do 6 godzin. Drugą warstwę nakłada się dopiero po całkowitym wyschnięciu pierwszej. Szpachlować można po odparowaniu wody, czyli najczęściej po 4–12 godzinach — dotyk musi być suchy i bez lepkiego filmu.
Efekt gruntowania ocenia się po wyschnięciu: powierzchnia powinna być matowa, jednolicie wchłonięta, bez śladów wałka i bez pyłu. Dopiero wtedy można przystąpić do cięcia tapety i klejenia. Jeśli po wyschnięciu ściana nadal pyli lub chłonie wodę jak gąbka, trzeba powtórzyć gruntowanie mocniejszym preparatem. Ta dodatkowa praca zajmuje kilkadziesiąt minut, a oszczędza wielu godzin poprawek i nerwów przy odpadających pasach.
Podłoże przed gruntowaniem musi być czyste, suche i nośne. Z powierzchni usuwa się stare tapety, resztki kleju, luźne tynki, pył i tłuste plamy. Ściany zagrzybione lub zawilgocone najpierw się osusza i odkaża, a dopiero potem myśli o gruntowaniu. Jeśli tynk się kruszy, trzeba go zagruntować preparatem wzmacniającym, a dopiero na tak przygotowaną warstwę nałożyć grunt pod tapetę. Kolejność jest istotna — odwrotna daje złudzenie, że problem zniknął.
Zanim chwycisz za wałek, zagruntuj podłoże. Gruntowanie wzmacnia ścianę, zmniejsza chłonność i ogranicza zużycie farby. Na stare, odpadające warstwy farby lub łuszczący się tynk grunt nie pomoże — trzeba je usunąć mechanicznie albo zmyć. Pamiętaj też o odgrzybieniu i naprawie pęknięć. Malowanie po takich pracach bez wcześniejszej naprawy to wyrzucanie pieniędzy, bo wady powrócą razem z plamami.
Kolejna warstwa to stara farba, jeśli tapeta była klejona na farbę. Farba olejna, emalia i lakier tworzą gładką powłokę, do której gips i klej nie przylgną. Sprawdź to prostym testem: przyłóż kroplę wody. Jeśli wsiąka, podłoże jest chłonne i można na nim pracować. Jeśli woda spływa, powierzchnia jest zamknięta. Wtedy zmatuj ją papierem ściernym o gradacji 80–120 lub zastosuj grunt o właściwościach wiążących. Nie próbuj malować na emalii bez zmatowienia — nowa warstwa odpadnie płatami.
Najczęstsze błędy to gruntowanie brudnej ściany, mieszanie gruntu z klejem do tapet oraz nakładanie tapety na jeszcze wilgotny grunt. Kolejny typowy problem to zbyt rzadki grunt na chłonnym podłożu — wtedy wsiąka zbyt głęboko i nie tworzy warstwy sczepnej. Zdarza się też pominięcie gruntowania na fragmencie ściany za meblami, co ujawnia się dopiero przy zmianie aranżacji. Warto pamiętać, że tapeta winylowa na flizelinie wymaga podłoża o większej przyczepności niż cienka tapeta papierowa, więc dobór gruntu powinien być świadomy, a nie przypadkowy.
Zapach to drugi powód, dla którego remont w pokoju dziecka się przedłuża. Farby z niską zawartością lotnych związków organicznych schną szybciej i mniej drażnią. Maluj przy otwartym oknie, w miarę możliwości w ciepły, suchy dzień, i nie wpuszczaj dziecka do pomieszczenia, dopóki zapach nie zniknie całkowicie — nie tylko „trochę". Meble i zabawki wynieś albo szczelnie przykryj folią, bo osadzający się pył z farby trudno usunąć z tkanin.
Po szpachlowaniu sytuacja jest inna. Świeżo wyszlifowana gładź pyli i chłonie nierówno. Gruntowanie wykonuje się dopiero po przeszlifowaniu i odkurzeniu, nigdy przed szlifowaniem. Wystarczy jedna warstwa, ale musi być dokładna. Odstęp przed malowaniem to zwykle 4–6 godzin przy gruncie wodnym, a przy gruntach głęboko penetrujących nawet 12–24 godziny. Jeśli nakładasz drugą warstwę gruntu, odczekaj tyle samo co przy pierwszej.
Gruntowanie podłoża pod tapetę to czynność, którą wielu wykonawców pomija, uznając ją za zbędny wydatek i stratę czasu. Tymczasem to właśnie ten etap decyduje o tym, czy tapeta będzie trzymać się ściany przez lata, czy odpadnie po pierwszym sezonie grzewczym. Grunt pełni trzy funkcje: wzmacnia podłoże, zmniejsza jego chłonność i poprawia przyczepność kleju. Bez niego nawet najlepsza tapeta nie zagwarantuje trwałego efektu.
Resztki papieru zostawiają grudki i nierówności. Nawet cienka warstwa starego papieru pod nową tapetą stworzy widoczne pęcherze. Nie da się tego zamaskować gładzią — gładź położona na papierze odpadnie razem z nim. Dlatego każdy skrawek trzeba usunąć mechanicznie: szpachelką, szczotką drucianą lub parownicą. Uwaga na płyty gipsowo-kartonowe: jeśli papier schodzi razem z kartonem, przerwij i zwilżaj go dłużej, zamiast drapać na siłę.