Jeżeli 93 wraca po skorygowaniu, przejdź do izolowania przyczyny. Wyłącz wszystko, co nie jest konieczne, i sprawdzaj pojedynczo. Zacznij od najprostszych elementów: zasilania, połączenia, ustawień domyślnych. Nie zmieniaj kilku rzeczy naraz, bo stracisz kontrolę nad tym, co faktycznie pomogło. Jeśli to kod błędu, sprawdź, czy nie jest wynikiem dwóch nakładających się problemów. Jeden błąd może maskować drugi, a wtedy naprawa jednego odsłania kolejny.
Na papierze i kartonie nie da się cofnąć wchłoniętego tuszu. Można jedynie usunąć nadmiar z powierzchni: delikatnie zebrać go miękką gumką do ścierania, a następnie przyłożyć białą bibułę i docisnąć. Ścieranie na siłę przeciera papier i zostawia ciemniejszą plamę. W dokumentach, które mają wartość, żadne domowe metody nie są bezpieczne — lepiej od razu zgłosić się do specjalisty od konserwacji papieru.
Kolejny sygnał to zmiana odcienia widoczna dopiero w odpowiednim świetle. Zasłoń firany tak, by światło z okna padało na nie pod kątem, najlepiej wieczorem przy zapalonej lampie od strony pokoju. Wtedy kurz rysuje się jako delikatna mgiełka, a tłuszcz jako żółtawa smuga, najczęściej w górnej części i przy krawędziach. Jeśli kolor bieli porównasz z nową, nieużywaną tkaniną z tej samej partii, różnica będzie widoczna od razu. Nie licz na to, że pranie co pół roku wystarczy — w kuchni i przy ruchliwej ulicy ten czas skraca się o połowę.
Na koniec pamiętaj o wirówce. Im mocniej odwirowane pranie, tym mniej wody trafi do powietrza. Jeśli pralka ma regulację obrotów, wybierz wyższe obroty dla rzeczy bawełnianych, a niższe dla delikatnych. Suszenie w mieszkaniu nie musi kończyć się remontem — wystarczy konsekwencja w wietrzeniu, odstępy między ubraniami i świadome ustawienie suszarki.
Prasowanie lnu wymaga wilgoci. Suchego lnu nie wyprasujesz. Spryskaj go wodą z butelki lub użyj żelazka z funkcją pary, ustawionego na najwyższą temperaturę. Prasuj po lewej stronie, ruchami wzdłuż włókien, nie w poprzek. Jeśli materiał jest bardzo pognieciony, połóż na nim wilgotną bawełnianą ściereczkę i prasuj przez nią. Unikaj prasowania na ostrym zagięciu — zamiast tego rozciągnij tkaninę rękami i przytrzymaj, aż wyschnie pod wpływem ciepła.
Zacznij od wyboru miejsca. Najlepiej suszyć w pomieszczeniu, które da się przewietrzyć, czyli w łazience z oknem albo w przedpokoju blisko drzwi balkonowych. Unikaj sypialni i małych zamkniętych pokoi — tam wilgoć najszybciej wsiąka w tapety i tynk. Suszarka ustawiona w kącie przy ścianie to typowy błąd: powietrze krąży tylko z jednej strony, a ściana za nią nasiąka. Odstaw ją na minimum pół metra od ściany i nigdy nie stawiaj bezpośrednio przy kaloryferze.
Najczęstszy błąd to pocieranie świeżej plamy chusteczką. Tusz wnika wtedy głębiej i rozlewa się po bokach. Zamiast tego przyłóż od spodu czysty ręcznik papierowy lub białą szmatkę i delikatnie dociskaj plamę od góry, wymieniając podkład, gdy wchłonie tusz. Rób to do momentu, aż kolejny przycisk nie pozostawia już śladu. Dopiero potem przechodź do odplamiania na mokro.
Największy błąd to pranie lnu w wysokiej temperaturze i wirowanie na maksymalnych obrotach. Woda powyżej 40 stopni powoduje skurcz i trwałe załamania włókien. Wirówka 1200 obrotów dosłownie wciska tkaninę w siebie, tworząc ostre zagięcia, których później nie usunie nawet żelazko. Ustaw pranie delikatne, temperaturę 30–40 stopni i wirowanie najwyżej 600 obrotów. Jeśli pralka ma program „len", wybierz go, ale skróć go o połowę — standardowe ustawienia i tak są za mocne.
Najbezpieczniejszą metodą jest wietrzenie. Marynarkę powieś na szerokim wieszaku w przewiewnym miejscu, najlepiej na balkonie lub przy otwartym oknie, na kilka godzin. Unikaj bezpośredniego słońca, bo może odbarwić tkaninę. Jeśli chcesz pozbyć się zapachu dymu, papierosów czy jedzenia, dodaj do wietrzenia miskę z wodą i octem lub sodą oczyszczoną – pochłaniają zapachy. Możesz też użyć parownicy do ubrań, ale trzymaj ją kilkanaście centymetrów od materiału i nie zatrzymuj pary w jednym miejscu, bo zostawisz ślady.
Większość plam po długopisie i tuszu nie powstaje dlatego, że plama jest trudna, ale dlatego, że od razu sięga się po zły odczynnik albo rozciera zabrudzenie na większej powierzchni. Zanim cokolwiek nałożysz, ustal dwie rzeczy: czy tusz jest na bazie oleju, czy wody, oraz na jakim podłożu osiadł. Od tego zależy cała dalsza praca. Test wykonaj zawsze w mało widocznym miejscu — na wewnętrznym szwie, pod zakładką albo na skrawku materiału z tego samego obszaru.
Suszenie prania w mieszkaniu to codzienny problem, który przy złym podejściu kończy się wilgocią na ścianach, zapachem stęchlizny i pleśnią w narożnikach. Woda z mokrych ubrań nie znika — wchłania się w powietrze, a potem osiada na najzimniejszych powierzchniach. Dlatego zamiast walczyć z praniem, trzeba opanować obieg powietrza i wilgotności.